
Dlaczego warto mieć co najmniej dwa koty?
Samotny kot się nudzi.
Człowiek nie jest w stanie zapewnić mu takiej rozrywki jakiej kot naprawdę pragnie - nawet jeśli spędza większą część dnia w domu, zabawiając swojego futrzastego pupila.
A przecież większość z nas pracuje poza domem, wraca zmęczona. Drugi kot jest dla tego pierwszego kumplem do dzikich galopad, do pogoni, zagryzania i wylizywania uszu.
Dwa (lub więcej) koty są dla siebie doskonałym towarzystwem - nawet jeśli tylko patrzą na swoje poczynania i je uważnie obserwują. Najlepszy kontakt najczęściej ma rodzeństwo i matka z którymś z potomków. Dwa wychowujące się razem koty zapewniają sobie nawzajem prawidłowy rozwój - emocjonalny i fizyczny.
Czasem problem wynika z tego że dorosły, dotychczas samotny kot po prostu nie potrafi się już bawić oraz nie rozumie już mowy ciała kotów a młode kocię które go do igraszek ciągle prowokuje jest przeganiane jako natrętne co może powodować niesnaski. Ludzie często boją się że biorąc drugiego kota spowodują iż ten pierwszy będzie im mniej oddany. Cóż za snobistyczne podejście! Jeśli uważamy że jesteśmy w porządku zmuszając kota do samotności tylko dlatego żeby z nudów chodził za nami krok w krok podczas naszej rzadkiej obecności w domu - to chyba coś jest nie tak.... Często zdarza się tak że jeden kot sprawia problemy - budzi właścicieli nocą dzikimi harcami, podczas ich nieobecności demoluje mieszkanie, może zrobić się agresywny. 
Kociaki Falki - czy można powiedzieć coś więcej?..
Pod nieobecność opiekunów kot nie jest sam - to wielka różnica. Ludziom się wydaje że kot to zwierzę które i tak myśli tylko o jedzeniu i o spaniu a pragnie tylko świętego spokoju.
Jak bardzo się mylą (choć to bardzo wygodne mniemanie) mogą zobaczyć dopiero wtedy gdy będą mieli okazję poobserwować kilka kotów żyjących w zgodnej gromadce.
Ich wspólne zabawy, gonitwy, kocie rozmowy, czasem sprzeczki. Samotny kot jest tego pozbawiony.
Na zdjęciu powyżej widać naszą Bunię podczas okazywania czułości swojej córce.
Decydując się na pierwszego kota - najlepiej zdecydować się na wzięcie dwóch na raz - wtedy mamy największą pewność że ładnie się dogadają i nie będzie między nimi walki o terytorium - nawet jeśli są to dorosłe koty - co czasem jest problemem przy wprowadzaniu nowego domownika.
Jeśli weźmiemy dwa małe kocięta będziemy mieli okazję obserwować wspólne zabawy dwojga kociaków. Dwa dorosłe koty trafiwszy razem do nowego domu - również najprawdopodobniej zgrają się o wiele szybciej niżby to miało miejsce w sytuacji w której do domownika przynosi się kota nowego.

A to dwie kotki Dagi - komentarz też chyba nie jest potrzebny :)
Kot od małego sam, mimo iż nudzący się koszmarnie - może bardzo źle reagować na próby wprowadzenia nowego domownika. Gdy właściciele wykażą się taktem i spokojem - często początkowa silna niechęć przeradza się później w wielką miłość - ale zdarzają się sytuacje gdy straty psychiczne kota wywołane wieloletnią samotnością są już nie do pokonania.
Dlatego im szybciej zdecydujemy się na kolejnego kota - tym lepiej.

Krzyś i Daisy - czy samotny kot może tak zrobić?...
Można je rozładowywać jak najczęściej zajmując kociaka swoja obecnością - tak żeby jak najrzadziej prowokował rezydenta. Z czasem wzajemne stosunki powinny ulec poprawie.
Jako argument posiadania tylko jednego kota często przytacza się "fakt" iż koty są samotnikami. Nic bardziej błędnego!
Koty domowe nie polują w stadach - to fakt. Ale wcale nie oznacza to jednocześnie że są samotnikami!
Koty wolnożyjące tworzą często bardzo duże społeczności gdzie bardzo ważna jest hierarchia, wzajemne sympatie i animozje. Podobnie dzieje się z kotami w naszych domach. Gdy zmuszamy je do życia w samotności - skazujemy je na nienaturalny byt i nudę. Kilka kotów tworzy gromadę w której często bardzo ważne są zależności, w przypadku niektórych kotów jest w takiej grupie kot dominant, w innych koty są równoprawne - wszystko zależy od charakterów poszczególnych zwierząt.
Koty okazują sobie czułość, uległość lub przewagę - obserwowanie tego jest fascynujące. Obecnie dla mnie, mieszkającej pod jednym dachem z ósemką kotów, samotny kociak jest zwierzęciem nieszczęśliwym, pozbawionym czegoś bardzo ważnego.

Jeśli jesteśmy dobrzy dla kota to biorąc tego drugiego sprawimy tylko tyle że on będzie znacznie szczęśliwszy a my będziemy mieli kocia miłość X2.

No i jak tu w takiej sytuacji zdecydować się na drugiego?! Nie ma lepszego rozwiązania! Inteligentny, nudzący się kot musi jakoś rozładować nagromadzoną w sobie energię i potrzebę "dziania się czegoś" wokół niego. Często wręcz prowokuje właścicieli - np. na ich oczach, patrząc się im prosto w oczy - zrzuca coś z szafki.
Co robi wtedy właściciel? Leci za kotem, krzyczy - a kot wreszcie się cieszy bo ktoś zwrócił na niego uwagę - choćby miało to być za cenę kary.
Samotny kot się nudzi... Nie pozwól na to...